Informacje na blogach, mnóstwo stron w Internecie, tony książek, ebooków (nawet programów komputerowych!), coraz większy nakręcający się z dnia na dzień biznes. Ostatnio widziałem nawet plakaty reklamujące szkolenia z podrywania na przystanku tramwajowym obok mojego mieszkania.
Tak właśnie, dzisiaj zebrałem kilka podstawowych zasad i chce je przypomnieć, żebyś nie musiał myśleć, że zaliczysz chyba dopiero w agencji towarzyskiej – trzymaj się zasad i rozwijaj się z dnia na dzień.
Gdzie się podziali faceci? Jak patrzy się na dzisiejsze polskie społeczeństwo, prawdziwych facetów jest tak naprawdę coraz mniej. Kiedyś faceci zajmowali się swoimi męskimi sprawami – naprawiali auta, grali w pokera, rąbali drewno. A co Ty robisz dzisiaj, żeby móc przyznać przed samym sobą – jestem męski.
Dopiero zaczynasz? A może przeczytałeś całego bloga, ale w ogóle nie zastosowałeś nic z tego o czym piszę? Cały czas wmawiasz sobie, że następnym razem w końcu pójdziesz na imprezę i coś poderwiesz, otworzysz jakąś dziewczynę, w końcu będziesz pewnym siebie – KIEDYŚ w końcu taki się staniesz.
Ostatnio przeglądając MH (wiem, że to głupia gazeta, ale pisałem już dlaczego ją czytam) naszło mnie pewne przemyślenie na temat pewności siebie. Trafiłem na artykuł o mieszanych sztukach walki i doszedłem do wniosku, że to świetny sposób na nabranie pewności siebie w podchodzeniu do dziewczyn.
Czy to zdanie jest prawdziwe? Pomyślisz sobie, że przecież Ty nie jesteś idiotą (napalony pewnie jesteś, ale to nic złego), więc stosując zasady logiki matematycznej zdanie jest fałszywe. A jednak.
Zawsze podziwiałem naturali, kolesie są zajebiście. Są w 100% sobą i w dodatku rwą dupy. Nie musieli się niczego uczyć, nie musieli wkuwać otwieraczy, nie odczuwają wstydu, nieśmiałości, niepewności – po prostu idą za ciosem i od razu wiedzą co mają zrobić. Bez myślenia.
Wiesz, pewnie się zastanawiałeś, dlaczego tak jak inni na swoich blogach nie piszę o dupach, nie opisuję jakie to zajebiste laski pchają mi się do łóżka, że mam 12 dziewczyn na telefon (booty call) a każda z nich z chęcią zrobi mi laskę, kiedy ja będę rozmawiał z inną na GG.
Siemka Charlie, dopiero niedawno zauważyłem Twój komentarz i dlatego specjalnie dla Ciebie, kolejne ćwiczenie. Cieszy mnie to, że można jeszcze spotkać faceta, który stawia na własny rozwój, w przeciwieństwie do wielu, którzy myślą, że wystarczy nauczyć się kilku otwieraczy i sztuczek, żeby rwać dupy. Jest ich za dużo, z czego wnioskuję, że wkrótce to wszystko pierdolnie i przestanie działać.
Tak, kiedyś już pisałem, że rozmawiając z dziewczyną/kobietą musisz wpływać na jej emocje a nie na jej logikę. Powinieneś już dawno wiedzieć, że nie ma co namawiać byłej do powrotu wypisując listę rzeczy, dlaczego powinna to zrobić.

