Gdzie się podziali faceci? Jak patrzy się na dzisiejsze polskie społeczeństwo, prawdziwych facetów jest tak naprawdę coraz mniej. Kiedyś faceci zajmowali się swoimi męskimi sprawami – naprawiali auta, grali w pokera, rąbali drewno. A co Ty robisz dzisiaj, żeby móc przyznać przed samym sobą – jestem męski.
Kontynuacja poprzedniego wpisu odnośnie społeczności. Chciałem tylko przypomnieć, że jeśli wychodzisz z kolesiami to po to, żeby podrywać dziewczyny. Najgorsze, co możesz zrobić to siąść w zamkniętej grupie kowbojów klawiatury i założyć sobie kółeczko masturbacyjne. Wychodzicie w innym celu niż na pogaduchy!
To, co teraz napiszę, można by nazwać sekretem i tajemnicą prawdziwego rozwoju osobistego (nakierowanego oczywiście na podrywanie kobiet) wielu facetów. Jeśli więc masz dosyć nudzenia się samemu w domu i narzekania, że nie znasz żadnych fajnych dziewczyn…
Kiedyś już pisałem, że nie przepadam za wszystkimi szkołami podrywania, bo to fabryka przypałów. Nikt nie nauczy Cię podrywania, może Ci co najwyżej pokazać, w jaki sposób nauczyć się tego samemu, jaką obrać drogę.
To dla mnie naprawdę bardzo dziwne zjawisko, jak koleś, który jest starszy od mojego ojca i w dodatku wygląda mniej atrakcyjnie, może uczyć innych, młodych mężczyzn, jak zaciągać laski do łóżka, oszczędzając kasę na wizytach w agencjach towarzyskich. W dodatku biorąc za to ogromne pieniądze. Przecież to praktycznie nierealne. Czyżby?
Co by nie mówić – gdyby nie Style, wielu z nas do dzisiaj nie słyszałoby o tym, że dziewczyny można podrywać na sprawdzone sposoby – całkiem inne niż BMW. To właśnie przez to, że Neil postanowił poznać (nie wkręcić się) społeczność podrywaczy na potrzeby jednego tylko artykułu do czasopisma. Wyszło jednak trochę inaczej.
Dla tych, którzy nigdy nie spotkali się z tym pseudonimem (artystycznym?) przygotowałem w końcu artykuł nieco przybliżający sylwetkę jednego z najpopularniejszych aktualnie guru od podrywania. Znaczna część tekstów, tricków itp. rzeczy, o których piszę na stronie, jest właśnie jego autorstwa.




