Pytania to nie tylko sposób na wmówienie sobie, że jest dobrze i poprawę samopoczucia. Sięgają trochę głębiej i pozwalają na duuużo więcej, niż mogłoby Ci się wydawać. Prawdziwą ich moc poczujesz dopiero, kiedy zaczniesz je stosować.
Drugim świetnym sposobem na radzenie sobie ze wszystkim innym, jest zadawanie odpowiednich pytań do odpowiednich sytuacji. Fakt – jak wszystko się wali, wolimy się nad sobą użalać niż wziąć się w garść i ruszyć dupę. Przypuszczam, że każdy z nas to przechodził. Nie jestem wcale inny.
Jeśli jednak w odpowiednim momencie Swojego życia zadasz sobie odpowiednie pytanie – to da Ci to siłę do działania, jakiej nie miałeś nigdy przedtem.
Moje ulubione pytanie, kiedy wszyscy w około się wkurwiają konkretną sytuacją (pociąg się spóźnił, zawaliłem egzamin, klient zrezygnował) – „Co dobrego może wyniknąć z tej sytuacji?”. Bardzo często otrzymasz odpowiedź w stylu „Nic, wszystko jest do dupy, świat jest do dupy i życie jest do dupy”. Ok, ale co dobrego mogłoby wyniknąć, gdybym się naprawdę postarał. Teraz posypią się już odrobinę inne odpowiedzi. Spóźnił się pociąg – masz więcej czasu, żeby poczytać (albo poodrywać studentki na peronie). Zlecenie przeleciało koło nosa – masz weekend, żeby wyskoczyć za miasto.
zdjęcia za: flickr.com
Zobacz także:
Tags: pytania

