Ostatnio przeglądając MH (wiem, że to głupia gazeta, ale pisałem już dlaczego ją czytam) naszło mnie pewne przemyślenie na temat pewności siebie. Trafiłem na artykuł o mieszanych sztukach walki i doszedłem do wniosku, że to świetny sposób na nabranie pewności siebie w podchodzeniu do dziewczyn.
Zauważyłem to po kilku miesiącach na własnym przykładzie. Jeśli sadzisz, że próbowałeś wychodzić na ulice i odzywać się do ludzi a mimo to nie mogłeś się przełamać i zawsze wracałeś jeszcze bardziej sfrustrowany i zły na samego siebie – spróbuj tego.
Wczoraj pisałem o źródle siły i pewności siebie u kobiet, o tym, że bez komplementów dziewczyny więdną. W przypadku facetów nie można mówić o komplementach. Fakt – czasami się zdarza, że jakaś laska powie Ci, że jesteś słodziutki, albo że masz super mięśnie. Ale co z tego?
Pewność siebie, pisze o niej non stopa Ty cały czas o niej czytasz i nad nią pracujesz, pracujesz i pracujesz. Ale czy kiedyś zastanawiałeś się skąd ta pożądana pewność siebie się bierze? Czy dostajesz ją razem ze spermą ojca? Czy kształtuje dopiero podczas rozwoju płodu? A może to wszystko kwestia środowiskowa?
Tak jak w tytule, nie chodzi o to, żebyś ciągle kupował nowe ciuchy (chociaż raz na jakiś czas na pewno nie zaszkodzi), żeby dobrze się czuć. Miałoby to lekką nutę zakupoholizmu (który jak każde uzależnienie, jest raczej męczące). Chodziło mi o coś zupełnie innego.
Pewnie, że chciałbyś wiedzieć. Ale tak lekko nie ma – nie zdradzę sekretu od razu – musisz wejść do dalszej części artykułu, żeby się dowiedzieć. Uwierz mi, to nic, o czym wcześniej byś nie wiedział. Nie jest to też metoda na co dzień.
Kto jest najbardziej pewną siebie osobą? No może nie kto, ale jakiego typu człowiek. Na pewno w miarę młody, dobrze wyglądający, wysportowany i dobrze zarabiający. Taki facet po prostu nie ma powodu, dla którego mógłby się czuć od kogoś gorszy. Czyżby?
Dziewczyny w klubach wyglądają świetnie. Mnóstwo facetów ślini się kiedy na nie patrzy. Smukłe opalone nogi, kozaczki, wymalowane, wypudrowane – po prostu zabójczo seksowne. Wielu kolesi dałoby się pokroić żeby spędzić noc z taką laską.
To materiał, który możesz znaleźć w sieci. Zgoogluj sobie, to znajdziesz na pierwszej lepszej stronie pdf’a po polsku. To zestaw ćwiczeń, który ma zrobić z Ciebie takiego debila, że już nie będziesz bał się żadnego ośmieszenia.
Każdy ma jakąś schizę. Coś, czego się boi. Swego rodzaju strefę komfortu, z której nie chce się ruszać, bo czuje się w niej wygodnie. Ja np. nie potrafiłem odezwać się do obcych ludzi na ulicy z pytaniem o drogę czy o cokolwiek innego. Ale to było kiedyś.

